top of page

Złota zupa marchewkowa na bolący brzuch (lekka, rozgrzewająca i kojąca).

Zupa marchewkowa na bolący brzuch podana z ryżem

Złota zupa z marchewki jest dla mnie trochę kontrowersyjna. To jeden z tych przepisów na comfort food, który jest tak prosty i niespektakularny, że aż wydaje się, że nie wypada się nim dzielić. A jednak.


Tego dnia wiedziałam, że muszę zjeść coś na ciepło przed treningiem, ale było już za późno na pełny obiad. Ugotowałam zupę. Po powrocie do domu zastałam mojego partnera stojącego nad garnkiem ze złotym wąsem i tekstem:

„Ale pyyyyyszna ta zupa!”


Resztę dokończyliśmy następnego dnia na późne śniadanie. I wtedy pomyślałam, że może zamiast bez końca pokazywać bardziej skomplikowane potrawy, zacznę bez kompleksów wrzucać przepisy na prawdziwe jedzenie. Takie, które gotuje się wtedy, kiedy się żyje — pomiędzy pracą, spacerem z psem, odebraniem dziecka ze szkoły, zmywaniem naczyń i wieczornym treningiem.


To nie był przepis wymyślany pod bloga. Dzielę się nim dokładnie tak, jak sama go robię.



Złota zupa marchewkowa– lekkostrawny comfort food

Bardzo prosta złota zupa z marchewki

Istotą tej zupy jest prostota. Nie gotuję jej na wywarze ani na kostce — zazwyczaj zwyczajnie nie mam ich pod ręką (albo gotuję tę zupę właśnie dlatego, że ich nie mam — kolejność dowolna).


Jej charakter buduje kontrast:

  • słodkiej marchewki i cebuli,

  • smażonych długo, nawet 15 minut,

  • na maśle z imbirem

  • i dużą ilością świeżo mielonego czarnego pieprzu.


Odrobina śmietanki 18% tylko domyka smak. Lubię to połączenie słodkiego i ostrego, dlatego nie dodaję czosnku, kuminu ani kolendry — wszystkiego tego, co często trafia do zup z dyni czy batata. Ta zupa ma być łagodna, kojąca i prosta.


Miksuję ją:

  • na bardziej wodnisty krem, gdy jem ją z ryżem

  • albo gęstszą, kiedy piję ją solo z dużego kubka


Z ryżem bywa śniadaniem na ciepło (tak, są dni, kiedy nie mogę patrzeć na owsiankę).


Zupa marchewkowa – składniki

  • 5 dużych marchewek

  • 1 duża biała cebula

  • ok. 3 cm świeżego imbiru

  • 1,5–2 l wrzątku (do rzadszej wersji)

  • sól i świeżo mielony pieprz

  • szczypta asafetidy (opcjonalnie)

  • 2 łyżki masła klarowanego

  • 1 płaska łyżeczka mielonej kurkumy

  • odrobina śmietanki 18%


Przygotowanie:

  1. W garnku o grubym dnie rozpuść masło.

  2. Dodaj pokrojoną marchew, cebulę i imbir. Smaż na małym ogniu, aż warzywa zmiękną.

  3. Pod koniec dodaj kurkumę i asafetidę.

  4. Zalej wrzątkiem, posól i zagotuj.

  5. Gotuj do miękkości, zmiksuj blenderem.

  6. Odlej kubek zupy, dodaj śmietankę, wlej z powrotem i wymieszaj.

  7. Przed podaniem dodaj dużo świeżo mielonego pieprzu.



ryż z prażonym kuminem

Ryż z podprażonym kuminem


Składniki:

  • 1–2 miarki białego ryżu

  • 1 łyżka masła klarowanego

  • szczypta soli

  • 1 płaska łyżeczka kminu rzymskiego


Przygotowanie:

  1. Ryż dokładnie przepłucz na sicie pod zimną wodą.

  2. W rondlu o grubym dnie rozpuść masło, dodaj kumin i zmniejsz ogień — ma pachnieć, nie przypalać się.

  3. Dodaj ryż i mieszaj energicznie (jak do risotto).

  4. Zalej dwukrotną ilością wody, posól, przykryj i gotuj ok. 15 minut na małym ogniu.

Domowa zupa marchewkowa z imbirem i kurkumą

Dlaczego ta zupa jest dobra na bolący brzuch?


Biały ryż jest lekkostrawny — możesz znać go z połączenia z rozgotowaną marchewką. To jedno z tych dań, które jedzą małe dzieci i które często poleca się po jelitówce.


W tym przepisie pojawia się też:

  • asafetida / hing — znana z działania przeciw wzdęciom

  • kumin — wspierający trawienie i zmniejszający uczucie ciężkości

To jedna z moich ulubionych rozgrzewających potraw typu comfort food. Idealna na ciepłe śniadanie, wspaniała po powrocie z pracy, szczególnie wtedy, gdy brzuch domaga się łagodności.


Jeśli smakowało Ci kitchari (lekkostrawne danie podobne do congee), ta zupa marchewkowa na bolący brzuch bardzo możliwe, że też Ci posmakuje. Dziewczyny często piszą, że kitchari świetnie sprawdza się jako danie okołookresowe — zwłaszcza przy wzdęciach i uczuciu ciężkości. W takich momentach ciepłe, proste jedzenie naprawdę robi różnicę.


Jeśli chcesz zadbać o ciepło swojego ciała nie tylko od środka, warto pamiętać o całościowym podejściu: trawienie, krew, hormony, nawodnienie, krążenie i odpowiednie ogrzewanie ciała. W moim programie „Przestań Marznąć” uczę krok po kroku, jak rozpoznać swój typ marznięcia i stosować indywidualną strategię, żeby mieć ciepłe dłonie, stopy i brzuch przez całą zimę bez wymyślnych gadżetów. Znajdziesz tam też bonus: lista badań, które warto zrobić, jeśli ciągle czujesz chłód w ciele.


 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page