Złota zupa marchewkowa na bolący brzuch (lekka, rozgrzewająca i kojąca).
- bellablumchen
- 15 paź 2019
- 3 minut(y) czytania

Złota zupa z marchewki jest dla mnie trochę kontrowersyjna. To jeden z tych przepisów na comfort food, który jest tak prosty i niespektakularny, że aż wydaje się, że nie wypada się nim dzielić. A jednak.
Tego dnia wiedziałam, że muszę zjeść coś na ciepło przed treningiem, ale było już za późno na pełny obiad. Ugotowałam zupę. Po powrocie do domu zastałam mojego partnera stojącego nad garnkiem ze złotym wąsem i tekstem:
„Ale pyyyyyszna ta zupa!”
Resztę dokończyliśmy następnego dnia na późne śniadanie. I wtedy pomyślałam, że może zamiast bez końca pokazywać bardziej skomplikowane potrawy, zacznę bez kompleksów wrzucać przepisy na prawdziwe jedzenie. Takie, które gotuje się wtedy, kiedy się żyje — pomiędzy pracą, spacerem z psem, odebraniem dziecka ze szkoły, zmywaniem naczyń i wieczornym treningiem.
To nie był przepis wymyślany pod bloga. Dzielę się nim dokładnie tak, jak sama go robię.

Bardzo prosta złota zupa z marchewki
Istotą tej zupy jest prostota. Nie gotuję jej na wywarze ani na kostce — zazwyczaj zwyczajnie nie mam ich pod ręką (albo gotuję tę zupę właśnie dlatego, że ich nie mam — kolejność dowolna).
Jej charakter buduje kontrast:
słodkiej marchewki i cebuli,
smażonych długo, nawet 15 minut,
na maśle z imbirem
i dużą ilością świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Odrobina śmietanki 18% tylko domyka smak. Lubię to połączenie słodkiego i ostrego, dlatego nie dodaję czosnku, kuminu ani kolendry — wszystkiego tego, co często trafia do zup z dyni czy batata. Ta zupa ma być łagodna, kojąca i prosta.
Miksuję ją:
na bardziej wodnisty krem, gdy jem ją z ryżem
albo gęstszą, kiedy piję ją solo z dużego kubka
Z ryżem bywa śniadaniem na ciepło (tak, są dni, kiedy nie mogę patrzeć na owsiankę).
Zupa marchewkowa – składniki
5 dużych marchewek
1 duża biała cebula
ok. 3 cm świeżego imbiru
1,5–2 l wrzątku (do rzadszej wersji)
sól i świeżo mielony pieprz
szczypta asafetidy (opcjonalnie)
2 łyżki masła klarowanego
1 płaska łyżeczka mielonej kurkumy
odrobina śmietanki 18%
Przygotowanie:
W garnku o grubym dnie rozpuść masło.
Dodaj pokrojoną marchew, cebulę i imbir. Smaż na małym ogniu, aż warzywa zmiękną.
Pod koniec dodaj kurkumę i asafetidę.
Zalej wrzątkiem, posól i zagotuj.
Gotuj do miękkości, zmiksuj blenderem.
Odlej kubek zupy, dodaj śmietankę, wlej z powrotem i wymieszaj.
Przed podaniem dodaj dużo świeżo mielonego pieprzu.

Ryż z podprażonym kuminem
Składniki:
1–2 miarki białego ryżu
1 łyżka masła klarowanego
szczypta soli
1 płaska łyżeczka kminu rzymskiego
Przygotowanie:
Ryż dokładnie przepłucz na sicie pod zimną wodą.
W rondlu o grubym dnie rozpuść masło, dodaj kumin i zmniejsz ogień — ma pachnieć, nie przypalać się.
Dodaj ryż i mieszaj energicznie (jak do risotto).
Zalej dwukrotną ilością wody, posól, przykryj i gotuj ok. 15 minut na małym ogniu.

Dlaczego ta zupa jest dobra na bolący brzuch?
Biały ryż jest lekkostrawny — możesz znać go z połączenia z rozgotowaną marchewką. To jedno z tych dań, które jedzą małe dzieci i które często poleca się po jelitówce.
W tym przepisie pojawia się też:
asafetida / hing — znana z działania przeciw wzdęciom
kumin — wspierający trawienie i zmniejszający uczucie ciężkości
To jedna z moich ulubionych rozgrzewających potraw typu comfort food. Idealna na ciepłe śniadanie, wspaniała po powrocie z pracy, szczególnie wtedy, gdy brzuch domaga się łagodności.
Jeśli smakowało Ci kitchari (lekkostrawne danie podobne do congee), ta zupa marchewkowa na bolący brzuch bardzo możliwe, że też Ci posmakuje. Dziewczyny często piszą, że kitchari świetnie sprawdza się jako danie okołookresowe — zwłaszcza przy wzdęciach i uczuciu ciężkości. W takich momentach ciepłe, proste jedzenie naprawdę robi różnicę.
Jeśli chcesz zadbać o ciepło swojego ciała nie tylko od środka, warto pamiętać o całościowym podejściu: trawienie, krew, hormony, nawodnienie, krążenie i odpowiednie ogrzewanie ciała. W moim programie „Przestań Marznąć” uczę krok po kroku, jak rozpoznać swój typ marznięcia i stosować indywidualną strategię, żeby mieć ciepłe dłonie, stopy i brzuch przez całą zimę bez wymyślnych gadżetów. Znajdziesz tam też bonus: lista badań, które warto zrobić, jeśli ciągle czujesz chłód w ciele.



Komentarze