top of page

Roślinny bulion à la rosół dla zmarzniętej weganki

Zaktualizowano: 26 sty

roślinny bulion

Roślinny bulion à la rosół to mój sposób na rozgrzanie organizmu w chłodnym, polskim klimacie — bez mięsa, ale z pełnią mocy. Kiedy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam rosół. I to taki konkretny: czarny od pieprzu, słony od maggi, hojnie posypany pietruszką. Jadło się go tak intensywnego, że aż łzy same ciekły z oczu. Czasem był wręcz burtonowski — z pływającymi w nim kurzymi nóżkami.


Buliony, które gotuję sama w domu są w 100% roślinne, ale nadal pełnią tę samą funkcję: rozgrzewają, wzmacniają i dają poczucie bezpieczeństwa. pamiętaj jednak, że bulion w wersji wege nie zawiera kolagenu i nie ma tyle białka, co bulion gotowany na kościach i kurzych stopach. Jeśli zależy Ci na wzmacnianiu krwi warto pomyśleć o bulionie gotowanym na kościach szpikowych dużych zwierząt (np. wołowym). Jeśli czujesz, że bulion na kościach jest dla Ciebie, ale nie chcesz gotować go sama polecam polską markę MOG, w której z kodem BLIMSIEN10 zrobisz zakupy o 10% taniej (reklama).


Roślinny bulion rozgrzewający – dlaczego warto?

Kilka lat temu internet oszalał na punkcie bone broth, czyli długo gotowanego wywaru na kościach. U nas to nic nowego — podobnie jak kiszonki czy fermentowane produkty, które nagle stały się światowym trendem.


Przez lata gotowałam bulion jako bazę do zup, mroziłam go, wekowałam albo piłam solo, prosto z kubka. Dopiero jednak problemy zdrowotne i konsultacje z dietetyczkami medycyny chińskiej sprawiły, że zaczęłam traktować go jak terapeutyczny eliksir, a nie tylko kulinarną bazę.

Według medycyny chińskiej, przy objawach wychłodzenia (zimne dłonie i stopy, nawracające zapalenia pęcherza, uczucie zimna „w środku”) długogotowany rosół jest jednym z najlepszych wyborów. Ten roślinny wariant powstał właśnie z myślą o takich potrzebach.


Dla kogo jest ten bulion?

Ten przepis szczególnie dobrze sprawdzi się, jeśli:

  • masz wiecznie zimne dłonie i stopy

  • często czujesz przemarznięcie, nawet w ciepłym pomieszczeniu

  • masz tendencję do zapalnych infekcji pęcherza

  • jesienią i zimą czujesz spadek energii

  • chcesz ograniczyć surowe produkty na rzecz dań gotowanych

W takim przypadku warto odstawić soki i sałatki, a wprowadzić do diety długo gotowany, rozgrzewający bulion warzywny.


Zasady gotowania roślinnego bulionu (bardzo ważne)

  • Warzywa dokładnie wyszoruj lub obierz i pokrój na mniejsze kawałki

  • Użyj garnka o grubym dnie

  • Najpierw podsmaż przyprawy na ghee (jak przy masali)

  • Dodaj warzywa i podsmaż je kilka minut razem z przyprawami

  • Zalej wodą dopiero po podsmażeniu

  • Gotuj minimum 3 godziny na małym ogniu, bez przykrycia

  • Po ugotowaniu odcedź bulion – warzywa oddały już wszystko, co miały

Jeśli bulion wychodzi zbyt słodki — dodaj więcej zielonych części pora, selera i pietruszki, a mniej marchewki.

Składniki na roślinny rosół (ok. 5 l)

Warzywa:

  • pęk włoszczyzny (4 marchewki, ½ selera, 2 pietruszki, por, cebula)

  • pietruszka naciowa

Przyprawy klasyczne:

  • 2 liście laurowe

  • ziele angielskie

  • jałowiec

  • czarny pieprz

  • 2–3 ząbki czosnku

  • łyżeczka lubczyku

  • gałązka rozmarynu

  • sól do smaku


Rozgrzewające dodatki inspirowane medycyną chińską

  • grzyby suszone lub shiitake

  • jagody goji

  • goździki

  • glony wakame

  • szczypta cynamonu

  • łyżeczka kurkumy

  • świeży imbir

  • włoskie orzechy

  • suszone pomidory (źródło umami)


Jak podawać roślinny rosół?

Bulion możesz:

  • pić sam, jak rozgrzewający napój

  • jeść z kaszą orkiszową lub makaronem

  • używać jako bazy do zup i dań jednogarnkowych


Sztuczka na koniec:

Zamiast pieprzu i natki — kilka kropel soku z cytryny. Podkręca smak i działa energetyzująco 🍋

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page