Roślinny bulion à la rosół dla zmarzniętej weganki
- bellablumchen
- 6 paź 2017
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 26 sty

Roślinny bulion à la rosół to mój sposób na rozgrzanie organizmu w chłodnym, polskim klimacie — bez mięsa, ale z pełnią mocy. Kiedy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam rosół. I to taki konkretny: czarny od pieprzu, słony od maggi, hojnie posypany pietruszką. Jadło się go tak intensywnego, że aż łzy same ciekły z oczu. Czasem był wręcz burtonowski — z pływającymi w nim kurzymi nóżkami.
Buliony, które gotuję sama w domu są w 100% roślinne, ale nadal pełnią tę samą funkcję: rozgrzewają, wzmacniają i dają poczucie bezpieczeństwa. pamiętaj jednak, że bulion w wersji wege nie zawiera kolagenu i nie ma tyle białka, co bulion gotowany na kościach i kurzych stopach. Jeśli zależy Ci na wzmacnianiu krwi warto pomyśleć o bulionie gotowanym na kościach szpikowych dużych zwierząt (np. wołowym). Jeśli czujesz, że bulion na kościach jest dla Ciebie, ale nie chcesz gotować go sama polecam polską markę MOG, w której z kodem BLIMSIEN10 zrobisz zakupy o 10% taniej (reklama).
Roślinny bulion rozgrzewający – dlaczego warto?
Kilka lat temu internet oszalał na punkcie bone broth, czyli długo gotowanego wywaru na kościach. U nas to nic nowego — podobnie jak kiszonki czy fermentowane produkty, które nagle stały się światowym trendem.
Przez lata gotowałam bulion jako bazę do zup, mroziłam go, wekowałam albo piłam solo, prosto z kubka. Dopiero jednak problemy zdrowotne i konsultacje z dietetyczkami medycyny chińskiej sprawiły, że zaczęłam traktować go jak terapeutyczny eliksir, a nie tylko kulinarną bazę.
Według medycyny chińskiej, przy objawach wychłodzenia (zimne dłonie i stopy, nawracające zapalenia pęcherza, uczucie zimna „w środku”) długogotowany rosół jest jednym z najlepszych wyborów. Ten roślinny wariant powstał właśnie z myślą o takich potrzebach.
Dla kogo jest ten bulion?
Ten przepis szczególnie dobrze sprawdzi się, jeśli:
masz wiecznie zimne dłonie i stopy
często czujesz przemarznięcie, nawet w ciepłym pomieszczeniu
masz tendencję do zapalnych infekcji pęcherza
jesienią i zimą czujesz spadek energii
chcesz ograniczyć surowe produkty na rzecz dań gotowanych
W takim przypadku warto odstawić soki i sałatki, a wprowadzić do diety długo gotowany, rozgrzewający bulion warzywny.
Zasady gotowania roślinnego bulionu (bardzo ważne)
Warzywa dokładnie wyszoruj lub obierz i pokrój na mniejsze kawałki
Użyj garnka o grubym dnie
Najpierw podsmaż przyprawy na ghee (jak przy masali)
Dodaj warzywa i podsmaż je kilka minut razem z przyprawami
Zalej wodą dopiero po podsmażeniu
Gotuj minimum 3 godziny na małym ogniu, bez przykrycia
Po ugotowaniu odcedź bulion – warzywa oddały już wszystko, co miały
Jeśli bulion wychodzi zbyt słodki — dodaj więcej zielonych części pora, selera i pietruszki, a mniej marchewki.
Składniki na roślinny rosół (ok. 5 l)
Warzywa:
pęk włoszczyzny (4 marchewki, ½ selera, 2 pietruszki, por, cebula)
pietruszka naciowa
Przyprawy klasyczne:
2 liście laurowe
ziele angielskie
jałowiec
czarny pieprz
2–3 ząbki czosnku
łyżeczka lubczyku
gałązka rozmarynu
sól do smaku
Rozgrzewające dodatki inspirowane medycyną chińską
grzyby suszone lub shiitake
jagody goji
goździki
glony wakame
szczypta cynamonu
łyżeczka kurkumy
świeży imbir
włoskie orzechy
suszone pomidory (źródło umami)
Jak podawać roślinny rosół?
Bulion możesz:
pić sam, jak rozgrzewający napój
jeść z kaszą orkiszową lub makaronem
używać jako bazy do zup i dań jednogarnkowych
Sztuczka na koniec:
Zamiast pieprzu i natki — kilka kropel soku z cytryny. Podkręca smak i działa energetyzująco 🍋


Komentarze