Przedwiośnie w ajurwedzie – jak wspierać ciało między zimą a wiosną?
- 16 lut
- 3 minut(y) czytania
Przedwiośnie a ajurweda – prawie wiosna, ale jeszcze nie
Ptaki śpiewają nieco żwawiej. Powietrze nadal jest mroźne, ale już jakby inne. Słońce zagląda częściej, a my zaczynamy fantazjować o sałatkach, lekkich sukienkach i otwartych oknach. A jednak to jeszcze nie wiosna.
Przedwiośnie w ajurwedzie to moment przejścia. Najbardziej zdradliwy czas w roku. Zima jeszcze trzyma, ale energia zaczyna się poruszać. W ciele topnieje to, co gromadziliśmy przez miesiące chłodu. Dominują kapha i wilgoć. Łatwo o senność, ciężkość, zalegający śluz, spadek motywacji.
To nie czas na rewolucję, ale to idealny czas na mądre i delikatne przejście.
Jak wspierać organizm na przedwiośniu? (ajurweda lokalnie)
Nie wychładzaj się surowizną
To jeszcze nie moment na duże miski surowych sałat. Układ trawienny wciąż potrzebuje ciepła. Jeśli sięgasz po zieleninę – niech będzie blanszowana. Pak choi do porannych jajek, garść rukoli do ciepłej kaszy (pamiętasz przepis na gryczaną z tofu i rukolą z mojego e-booka Ciepłe Śniadania? Będzie teraz idealna).
Więcej zup niż makaronów
Zupy są odżywcze, wspomagają trawienie i sycą. Są lżejsze niż ciężkie dania mączne, a jednocześnie rozgrzewają. Przedwiośnie to czas redukowania stagnacji, nie dokładania ciężkości. Użyj nieco rozgrzewających i rozpraszających przypraw takich jak imbir, czarny pieprz czy hing.
Więcej kasz niż chleba
Kasze osuszają i stabilizują. Chleb bywa wilgotny i ciężki – dokładnie jak aura za oknem. Jeśli czujesz ociężałość, zamień kanapki na jaglankę z warzywami, gryczankę lub kuskus. Kasza jęczmienna będzie teraz świetna dla kapha.
Mniej nabiału i słodyczy
Na przełomie zimy i wiosny kapha ma tendencję do wzrostu. Nadmiar nabiału i cukru pogłębia uczucie ciężkości i zalegania. Może dodatkowo wychładzać i nasilać problemy ze śluzem. Nie chodzi o kompletny zakaz, ale o mądre proporcje.
Gorzki smak jako wsparcie wątroby
To moment, w którym warto wprowadzać:
napar z mniszka lekarskiego,
ostropest plamisty,
pokrzywę,
CCF lub napar z imbiru (termos nadal w użyciu).
To łagodne wspieranie naturalnych procesów oczyszczania.
Ruch zamiast stagnacji
energiczny spacer
sauna
poranne oklepywanie lub szczotkowanie ciała
Przedwiośnie potrzebuje poruszenia limfy. Nie musisz wyciskać z siebie siódmych potów, ale potrzebujesz rytmicznego pobudzania, zwłaszcza o poranku.
Kolacja nadal na ciepło
To wciąż nie czas na zimne talerze. Ciepła kolacja stabilizuje sen i wspiera trawienie. Myśl o tym tak: kasze z warzywami, zupy.
Więcej strączków, mniej mięsa
Strączki są lżejsze i wspierają redukcję zimowej ciężkości plus zawierają dużo błonnika. To naturalny moment, w którym organizm sam często ma mniejszą ochotę na mięso. Dodaj fasolki do zup, przyrządź kitchari albo hummus z fasolki mung.
Ajurweda w Polsce – czy to w ogóle ma sens?
Często słyszę pytanie, czy ajurweda w Polsce ma zastosowanie, skoro wywodzi się z innego klimatu. Oczywiście, że ma pod warunkiem że stosujemy ją lokalnie.
Nie kopiując egzotycznych schematów, ale obserwując:
rytm pór roku w naszym klimacie i sposób, w jaki się przejawiają,
naszą energetykę,
to, jak operuje światło,
czy jest wilgotno, czy sucho,
dostępne produkty,
realne potrzeby ciała w danym momencie.
Przedwiośnie w Polsce nie wygląda jak w Indiach. Dlatego ajurweda powinna być przetłumaczona na naszą szerokość geograficzną.
Jak wprowadzać sezonowe rytuały bez presji?
W mojej książce RZEŚKO pokazuję, jak w praktyce:
dobierać produkty do konkretnej pory roku,
wplatać rytuały w codzienność bez radykalnych zmian,
stosować ajurwedę lokalnie,
romantyzować życie, zamiast robić z tych wskazówek kolejną listę obowiązków.
Chodzi o uważność i czułość wobec cyklu, o celebrowanie życia, cieszenie się nim i upiększanie go. Rześko kupisz w formie e-booka lub jako papierową książkę.





Komentarze