top of page

Wiosenny zastój. Dlaczego wiosną czujesz ciężkość, opuchnięcie i brak energii?

  • 2 mar
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 4 mar

kobieta z kwiatami przy twarzy

Wiosna w kalendarzu, a Ty w proszku.


Pierwsze promienie słońca, cieplejsze temperatury i ptaki śpiewają znów jak szalone, a wiewiórki szaleją na drzewach. Niektórzy wypatrzyli już pierwsze przebiśniegi. Aż chce się żyć.


Chyba, że:

– budzisz się z opuchniętą twarzą,

– czujesz zatrzymaną wodę,

– dżinsy są jakby ciaśniejsze,

– poranki są ciężkie, mimo że dni coraz dłuższe,

– po południu zaliczasz solidny spadek energii,

– skóra jest sucha na powierzchni, ale mięciutka jak łóżko wodne, kiedy ją dotkniesz,

– z zatok leci, a rano w gardle czujesz kluskę lub flegmę,

– apetyt jest zmienny i pojawiają się mdłości.


Hola. Co jest? „Powinnam mieć więcej energii!” – myślisz. To, co czujesz, to bardzo częste objawy tego, co nazywam wiosennym zastojem. W ajurwedzie powiedzielibyśmy: kapha bierze teraz świat we władanie, a powoli zaczyna towarzyszyć jej pitta. To nie Twoja wina, taki mamy klimat - cytując klasyka.


Czym jest wiosenny zastój?

Z perspektywy ajurwedy wiosna to czas kaphy.

A kapha to:

– woda

– ziemia

– ciężar

– gęstość

– spowolnienie



Czasem daje to miłe uziemienie, stabilność emocjonalną i zasoby w ciele. Zwykle osoby z dużą przewagą kapha nie potrzebują przyjmować wielu suplementów, nie są chwiejne w nastrojach, mają naturalną wytrzymałość. Jeśli jednak zimą kapha kumulowała się przez małą ilość ruchu, ciężkie i tłuste jedzenie oraz ogólne domatorstwo, wiosną można bardzo wyraźnie poczuć objawy jej nadmiaru.

Ciężkość wiosną. Opuchnięcie twarzy rano. Brak energii mimo dłuższego dnia.

To sygnał, że pojawił się zastój, często również zastój limfy.


Dwa rodzaje wiosennej ciężkości

W pracy widzę dwa najczęstsze schematy.


Zastój typu „wodnego” – kapha

– opuchnięta twarz rano

– zatrzymana woda

– uczucie nalania

– potrzeba ruchu, ale brak impulsu


Tu kluczowe jest pobudzenie limfy, lekkość, rytm i ciepło. Ciało potrzebuje delikatnego, ale konsekwentnego rozruszania.


Zastój typu „napięciowego” – pitta

– twarda szczęka

– napięty kark

– spięta przepona


Tu zastój nie wynika z braku ruchu. Wynika z nadmiaru kontroli i napięcia oraz z przeciążenia układu nerwowego.


W obu przypadkach rozwiązaniem nie jest jeszcze więcej presji, a delikatne poruszenie.


Dlaczego detoks wiosną to często za mało?


Wiele kobiet wchodzi teraz w tryb:

– detoks

– post

– restrykcje

– "czysta miska"


wiosenny detoks sokowy

I bardzo często są to detoksy na zimno: sok z selera, surówki, szejki, kiełki. Do tego restrykcje kaloryczne (czyli stres) i nadmierne, niesatysfakcjonujące treningi (też stres). Ja proponuję delikatną pracę na wielu poziomach. Zastój potrzebuje ruchu, dotyku, świadomego impulsu, towarzystwa innych, świeżego powietrza i przestrzeni ku więcej. Sama zobacz: jeśli układ limfatyczny jest ospały, napięcia blokują przepływ, ciało jest w trybie przetrwania to sama dieta nie ruszy zastoju. Zwłaszcza kiedy jest źle dobrana i pogarsza Twój metabolizm oraz poziom energii.


7 sposobów, by poruszyć zastój (które naprawdę działają)


1. Zacznij dzień od ciepłej wody. Prosty rytuał, który wspiera trawienie i pomaga łagodnie wybudzić ciało z nocnego spowolnienia.


2. Wprowadź 10 minut łagodnego ruchu przed śniadaniem. Krążenia, skręty, lekkie podskoki. Nie chodzi o trening, tylko o rozruszanie. Limfa nie ma własnej pompy – porusza się dzięki mięśniom.


3. Zrób prosty automasaż twarzy. Poranny obrzęk to często sygnał zastoju limfy. Delikatna praca w kierunku węzłów chłonnych potrafi realnie zmniejszyć opuchnięcie twarzy rano. Ja także bardzo lubię oklepywanie w tym samym kierunku, w jakim szczotkuję ciało.


4. Otwórz okno i oddychaj głębiej. Przepona to ogromna pompa limfatyczna. Płytki oddech = zastój.


5. Jedz lżej, ale ciepło. W grze nadal zupy i potrawki, a także blanszowane warzywa. Surowe smoothie o 7 rano nie jest rozwiązaniem dla każdej z nas, a już na pewno nie w Polsce i nie w lutym.


6. Ogranicz nadmiar nabiału, cukru i pszenicy wiosną. Kapha je kocha. Układ limfatyczny i nadprogramowe kilogramy już mniej.


7. Daj ciału impuls wspólnoty i rytuału. Grupa biegowa? Wspólne spacery z psami? Wyprawa do lasu? Potrzebujemy przejścia i jego rytuałów. Symbolicznego momentu, który mówi: dobra, ruszam.


Warsztat ZASTOJE – świadome wejście w wiosnę

Jeśli czujesz, że chcesz uczestniczyć w czymś takim na żywo z innymi kobietami w Warszawie, zapraszam Cię serdecznie na warsztat ZASTOJE.


Prowadzę go razem z Martyną Antolak z Duchastan - masażystką specjalizującą się w pracy z twarzą i ciałem. Łączymy wiedzę ajurwedyjską z realną pracą z tkanką. Zaprojektowałyśmy ten warsztat jako moment świadomego wejścia w wiosnę a więc również data nie jest przypadkowa.


21 marca, w dzień równonocy, spotykamy się, żeby:

– zrozumieć, czym jest energetyczny zastój i jak objawia się wiosną,

– nauczyć się prostego automasażu limfatycznego,

– doświadczyć ruchu, który uruchamia przepływ krwi, limfy i emocji,

– poznać ajurwedyjskie sposoby wspierania energii w sezonie kaphy.


Sprawdź szczegóły warsztatu „Zastoje” i daj się poruszyć



Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page