top of page

Najłatwiejsza zupa z czerwonej soczewicy – kremowa, rozgrzewająca i domowa.

Kremowa zupa z czerwonej soczewicy z natką pietruszki

To jeden z przepisów, które wyniosłam z rodzinnego domu. Gotowałam ją na okrągło kiedy jeszcze niewiele więcej potrafiłam upichcić. Polubisz ją!


Najłatwiejsza zupa z czerwonej soczewicy - przepis z rodzinnego domu.


SKŁADNIKI:

1,5l bulionu warzywnego (lub drobiowego)

4 obrane i pokrojone marchewki

1/2 szklanki czerwonej soczewicy

3 ząbki czosnku (dwa do zupy, jeden do nacierania grzanek)

posiekane dwie cebule

1/2 szklanki – słodkiej śmietanki/ mleka kokosowego do zabielenia jeśli nie lubisz zabielanych zup albo chcesz ograniczyć kaloryczność, pomiń ten składnik

1 łyżeczka kminu rzymskiego

1/2 łyżeczki (albo mnie, zależnie od smaku) pestek chilli


Do bulionu dodaj posiekane cebule, czosnek, kminek i chilli. Gotuj przez 5 minut, a następnie dodaj pokrojone marchewki i soczewicę. Gotuj do miękkości.

Odstaw zupę z ognia i po lekkim przestudzeniu zmiksuj całość. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Zabiel śmietanką lub mleczkiem kokosowym.


PROPOZYCJA PODANIA:

ja lubię ją z posiekaną natką pietruszki, która jest źródłem witaminy C. Dodatkowo podpiekam czerstwe pieczywo w piekarniku i nacieram je pozostałym ząbkiem czosnku.

Gotowe! Smacznego!

A co na to ajurweda?


Dla kogo najlepsza?

  • Dla osób typu Vata – idealna dzięki ciepłej, kremowej konsystencji i nawilżającym składnikom. Możesz zamiast czerwonej soczewicy użyć namoczonej wcześniej mung dahl (tej samej, co do kitchari).

  • Dla osób typu Kapha – zupa jest lekka i rozgrzewająca, choć Kapha może pominąć śmietankę/mleko kokosowe, aby uniknąć dodatkowych kalorii i tłuszczu. Preferowany bulion warzywny, a nie gotowany na mięsie.

  • Dla osób typu Pitta – należy pominąć chilli i zastąpić je bardziej łagodną przyprawą (np. kurkumą, koprem włoskim) oraz wybrać mleko kokosowe zamiast śmietanki, aby uspokoić Pittę. Możesz podawać ją z nacią kolendry.

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page