Twoje ciało nie jest śmietnikiem.
- 12 cze
- 3 minut(y) czytania

Twoje ciało nie jest śmietnikiem
O przejadaniu się, które nazywamy „niemarnowaniem jedzenia”
Znasz ten dowcip, że ojciec w rodzinie plasuje się gdzieś pomiędzy psem a śmietnikiem? Zbyt śliskie i podejrzane, żeby pies chciał to zjeść, ale szkoda wyrzucić. „Stary to zje”. To żartobliwa forma, która mówi trochę o pancernych żołądkach mężczyzn (i ich pragmatyzmie), a jednocześnie zahacza o coś dużo głębszego. O przekonanie, które w Polsce nosimy w sobie wszyscy.
Jedzenia nie wolno wyrzucać
Chleb spada na podłogę? Podnieś i pocałuj. Obierki z warzyw? Zrób z nich bulion.
Wykorzystuj wszystko. Nie wyrzucaj jedzenia. Jedzenie jest święte. I rzeczywiście, jest w tym coś więcej niż tylko religijny szacunek do chleba. Podczas mojego treningu ajurwedyjskiego uczono mnie myślenia o jedzeniu w ten sposób:
Jedzenie jest tworzeniem. Jest "miejscem", gdzie najbardziej potrzebujemy natury. Jest słońcem. Jest święte, bo tworzy krew i tkanki ciała. Jedzenie to lekarstwo.
Jedzenie jest energią. Jest ekosystemem. Jest błogosławieństwem.
Jeśli kiedykolwiek hodowałaś własne pomidory albo truskawki, wiesz, ile potrzeba, żeby powstał jeden owoc: ziemi, wody, światła, czasu, uważności. A przecież w dzisiejszym świecie dochodzi do tego transport, magazyny, systemy, ludzie.
Wyrzucenie jedzenia to nie tylko pozbycie się spleśniałej truskawki. To także symboliczne unieważnienie całego tego wysiłku. I właśnie dlatego tak trudno nam dziś odpuścić.
Zmień kontekst
A jednak dziś nie żyjemy już w rzeczywistości niedoboru. Nie mielisz kory z drzew i nie jesz zupy z pokrzyw, żeby przetrwać przedwiośnie, kiedy w oczy zagląda ci głód. Zmagamy się z czymś zupełnie innym: z nadmiarem, jedzeniem dostępnym zawsze i wszędzie. Jedzeniem, które często jest zaprojektowane tak, żebyśmy chciały go więcej. Z jedzeniem, które pełni funkcję pocieszenia, regulacji emocji, nagrody, rozrywki. Są dobre sposoby, by nie marnować jedzenia. I, jak to zwykle bywa, są one dość proste: planowanie posiłków, robienie zakupów z listą, uważne przechowywanie. Jeśli chcesz, mogę Cię ich nauczyć. Ale do tych sposobów i chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie nie należy jedzenie na siłę.
Przejadanie się to też marnowanie jedzenia
Przejadanie się często wygląda jak coś zupełnie przeciwnego do marnowania. A jednak nim jest. Tylko że tym razem śmietnikiem jest Twoje ciało.
Dojadanie po dzieciach. Jedzenie „bo szkoda wyrzucić”. Zjadanie resztek mimo braku głodu. Odkrawanie spleśniałej części i jedzenie reszty. To wszystko nie sprawia, że jesteś bardziej dobrą, troskliwą ani „lepszą”. Z perspektywy ajurwedy to jedzenie i tak jest stracone i jest "śmieciem". Po prostu trafia w inne miejsce.
Co dzieje się w ciele, kiedy się przejadasz?
Kiedy jesz więcej, niż Twoje ciało jest w stanie strawić, pojawia się coś, co w ajurwedzie nazywa się ama — toksyny, niestrawione resztki. To nie jest coś abstrakcyjnego.
To bardzo konkretne doświadczenie:
ciężkość po jedzeniu
senność
wzdęcia i gazy
uczucie zalegania
mgła mózgowa
brak lekkości
Z czasem przejadanie się i zaburzone trawienie mogą prowadzić do większych problemów zarówno w obrębie układu pokarmowego, jak i ogólnego samopoczucia. Ciało przestaje być odżywiane, a zaczyna być przeciążone.
Twoje ciało nie jest śmietnikiem
I nie powinno Ci być żal wyrzucić resztek jedzenia, bo wyrzucenie ich czasem jest większym szacunkiem dla jedzenia i dla siebie. Oszczędzi Ci problemów gastrycznych i nadpodaży kalorii, a to oszczędzi Ci morderczych treningów, kolejnych zakupów ziół, suplementów, strojów do ćwiczeń, sesji z trenerem osobistym, aplikacji do liczenia kalorii i wpadania w kulturę diet. Nie musisz udowadniać swojej wdzięczności przejadaniem się. Nie jesteś mniej ważna niż to, co masz na talerzu.
Jak przestać się przejadać (i wrócić do ciała)
Pierwszy krok jest bardzo prosty i jednocześnie nie zawsze łatwy. Zatrzymaj się. Poczuj. Zacznij rozpoznawać: kiedy jesteś naprawdę głodna, a kiedy jesteś już najedzona. Jeśli przez lata jadłaś „bo trzeba”, a nie „bo czujesz” to nie jest coś, co zmienia się z dnia na dzień. Właśnie w tym mogę Ci pomóc.
W programie Reset Trawienia krok po kroku wracamy do kontaktu z ciałem, uczymy się rozumieć sygnały głodu i sytości i odbudowujemy trawienie a wszystko to bez presji, bez diet, bez walki.
Na koniec
Chciałabym, żebyś zapamiętała, że Twojemu ciału należy się szacunek. Nie mniejszy niż jedzeniu.




Komentarze