Jak gotować fasolę i soczewicę, żeby nie była ciężkostrawna?
- 18 sty 2019
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 10 lut

Soczewica to nie tylko niezbędnik jesiennych i zimowych dań, ale przede wszystkim jedno z najważniejszych roślinnych źródeł białka. Na jej bazie powstają pasztety, gulasze, dipy, farsze do pierogów czy aromatyczne curry.
Jeśli jednak po strączkach czujesz się ciężko, masz wzdęcia albo boli Cię brzuch, dobra wiadomość jest taka, że często nie chodzi o same strączki, tylko o sposób ich przygotowania. Poniżej zebrałam sprawdzone metody, dzięki którym soczewica (i inne rośliny strączkowe) stają się lżej strawne i łagodniejsze dla układu pokarmowego.
Jak gotować fasolę i soczewicę, żeby nie była ciężkostrawna?
Wypłukać i namoczyć
Jeśli używasz suchej soczewicy (a ta jest i tańsza, i zdrowsza niż puszkowana), pamiętaj o dokładnym płukaniu i – w większości przypadków – namaczaniu.
Czerwona soczewica jest wyjątkiem – gotuje się bardzo szybko i nie wymaga namaczania. Wystarczy kilkukrotnie przepłukać ją na sicie pod bieżącą wodą.
Soczewicę zieloną i brązową zawsze płuczę, a następnie namaczam przez kilka godzin. Najczęściej zalewam ją wodą wieczorem i gotuję następnego dnia.
To samo dotyczy fasoli i innych strączków. Ja namaczam także większość kasz. Do gotowania zawsze używam świeżej wody, a nie tej z moczenia.

Solić dopiero na koniec
Ten punkt nie tyle wpływa na strawność, co na… zdrowy rozsądek w kuchni.
Na początku mojej przygody z gotowaniem strączków zdarzało mi się solić je od razu, po czym po długim gotowaniu okazywało się, że są niejadalnie słone.
Dziś robię inaczej:
dodaję niewielką ilość soli około 10 minut przed końcem gotowania,
a jeśli danie tego wymaga – dosalam je później, już na etapie dalszej obróbki.
Zbierać pianę podczas gotowania
Pianka, która pojawia się na powierzchni podczas gotowania soczewicy czy ciecierzycy, składa się głównie z białka i jest ciężkostrawna.
Wystarczy:
zebrać ją łyżką,
wyrzucić do zlewu,
i gotować dalej bez wyrzutów sumienia.
P.S. Czy tylko mi pianka z ciecierzycy pachnie jak gotowany kurczak?
Gotować naprawdę do miękkości
Dopóki nie zaczęłam regularnie gotować dań inspirowanych kuchnią indyjską, niedogotowywałam strączki. Gotowałam je za krótko, bo wydawało mi się, że „sprężyste” znaczy „gotowe”. Dziś wiem jedno: strączki muszą być bardzo miękkie.
Nie lekko al dente. Nie sprężyste. Mają się niemal rozpadać albo przynajmniej dać rozsmarować między palcami. Jeśli ściskasz ziarenko soczewicy, grochu czy fasoli, a ono stawia opór – to znak, że potrzebuje jeszcze kilku minut na ogniu.

Przyprawiać – i to mądrze
Przyprawy potrafią diametralnie zmienić strawność strączków. Każda tradycyjna kuchnia ma swoje sposoby – w Polsce do grochu od zawsze dodaje się kminek.
Przyprawy, które szczególnie dobrze wspierają trawienie strączków:
kminek
kmin rzymski
tymianek
rozmaryn
koper
kolendra
imbir
Dodatkowo odrobina soku z cytryny dodana do gotowego dania pomaga żołądkowi i pięknie podkręca smak curry, dhalu czy zup z soczewicy.
Moje ulubione przepisy ze strączkami
Jeśli chcesz wykorzystać soczewicę i inne strączki w praktyce, tu kilka sprawdzonych przepisów:
Kashmiri dhal, czyli grochówka z imbirem




Komentarze