Ssanie oleju – naturalny sposób na zdrowie jamy ustnej.

Ssanie oleju – gandusha ajurwedyjski rytuał dla zdrowia jamy ustnej czy kolejny wellnessowy trend?
Nie ssę oleju codziennie. Nie będę udawać, że jest to rytuał, którego nie opuściłam ani razu przez ostatnią dekadę. Ale wracam do niego regularnie, szczególnie wtedy, gdy czuję, że moje dziąsła potrzebują więcej troski albo chcę zadbać o poranną rutynę w bardziej świadomy sposób. Ssanie oleju pomaga odświeżyć usta, nie jestem pewna czy rozjaśnia zęby, dla mnie nie jest to nawyk zmieniający życie, ale ilekroć mówię to na głos na warsztatach jogowych, prawie zawsze rękę podnosi ktoś, komu ssanie oleju pomogło na częste infekcje gardła, problemy z zatokami, a nawet, jak twierdzi jedna z moich znajomych ze stawami.
Najlepiej będzie, jeśli wypróbujesz ten rytuał sama i zobaczysz, czy warto go w Twoim przypadku utrzymać czy nie ma większego oddziaływania na Twoją poranną rutynę.
Co to jest ssanie oleju?
Ssanie oleju (ang. oil pulling) to tradycyjna praktyka ajurwedyjska polegająca na płukaniu jamy ustnej niewielką ilością oleju przez kilka minut. W ajurwedzie rytuał ten znany jest od setek lat jako element codziennej higieny i troski o zdrowie.
Najczęściej wykorzystuje się:
Na wszystkie oleje marki Olini na hasło Blimsien10 masz -10% | reklama
Czy ssanie oleju naprawdę działa?
Jeśli szukasz odpowiedzi w stylu „jedna łyżeczka oleju i wszystkie problemy znikają”, to niestety nie ten adres.
Badania sugerują jednak, że regularne ssanie oleju może:
zmniejszać ilość bakterii w jamie ustnej,
ograniczać powstawanie płytki nazębnej,
wspierać zdrowie dziąseł,
pomagać przy nieświeżym oddechu.
Najwięcej danych dotyczy oleju kokosowego oraz sezamowego. Nie są to jednak dowody na leczenie chorób przewlekłych, problemów hormonalnych czy schorzeń ogólnoustrojowych, które często przypisuje się tej praktyce w internecie.
Ja sama zauważam przede wszystkim:
większe uczucie świeżości,
mniejszą suchość w ustach,
lepszą kondycję dziąseł,
przyjemne poczucie zadbania o siebie jeszcze przed śniadaniem.
A czasem właśnie takie małe rytuały robią największą różnicę.
Po co ssać olej?
1. Dla zdrowia jamy ustnej
Podczas płukania olej miesza się ze śliną i dociera do miejsc, których szczoteczka nie zawsze dosięga.
Może pomagać usuwać część bakterii odpowiedzialnych za:
płytkę nazębną,
nieświeży oddech,
stany zapalne dziąseł.
Nie zastępuje szczotkowania ani nitkowania, ale może być ich ciekawym uzupełnieniem.
2. Dla świeżego oddechu
To jedna z pierwszych rzeczy, które zauważa większość osób.
Połączenie:
ssania oleju,
dokładnego mycia zębów
sprawia, że poranek zaczyna się zupełnie inaczej niż po samym szczotkowaniu.
3. Dla spokojniejszego początku dnia
To aspekt, o którym mówi się zdecydowanie za mało.
Ssanie oleju trwa kilka minut, k†óre stanowią także praktykę niemówienia.
Dla mojego układu nerwowego jest to bardziej rytuał zatrzymania niż zabieg higieniczny.
Jaki olej wybrać do ssania?
Olej kokosowy
Mój osobisty faworyt.
Dlaczego?
ma łagodny smak,
zawiera kwas laurynowy o właściwościach przeciwbakteryjnych,
łatwo się go stosuje,
większość osób dobrze go toleruje.
Jeśli dopiero zaczynasz, wybrałabym właśnie ten.
Olej sezamowy
Klasyczny wybór ajurwedyjski.
W ajurwedzie uznawany jest za szczególnie wspierający dla osób z dominującą doszą Vata, którym towarzyszy:
suchość,
napięcie,
rozproszenie,
nieregularność.
Jego smak jest jednak bardziej intensywny niż oleju kokosowego.
Olej słonecznikowy
Neutralny i łatwo dostępny.
Może być dobrym rozwiązaniem, jeśli nie przepadasz za kokosem.
Ssanie oleju a ajurweda – dla kogo będzie szczególnie pomocne?
Ajurweda nie traktuje wszystkich tak samo.
Najczęściej korzysta na tej praktyce.
Jeśli masz tendencję do:
suchości,
napięcia,
przebodźcowania,
gonitwy myśli,
poranny rytuał ssania oleju może działać bardzo uziemiająco.
Może wspierać osoby z wrażliwymi dziąsłami i skłonnością do stanów zapalnych.
Także może korzystać z tej praktyki, szczególnie jeśli pojawia się uczucie ciężkości, śluzu lub nieświeżego oddechu.
Ssanie oleju – przed czy po umyciu zębów?
To pytanie pojawia się bardzo często.
W tradycji ajurwedyjskiej kolejność wygląda następująco:
skrobanie języka,
ssanie oleju,
mycie zębów.
Dlaczego?
Bo podczas ssania olej wiąże część bakterii i osadu obecnego w jamie ustnej po nocy. Następnie usuwasz je razem z olejem i dopiero wtedy szczotkujesz zęby.
Jak prawidłowo ssać olej?
Rano, najlepiej na czczo.
Włóż do ust około 1 łyżeczkę oleju.
Delikatnie przesuwaj go między zębami przez 5–10 minut.
Nie połykaj.
Wypluj olej do ręcznika papierowego a potem do kosza.
Umyj zęby.
Nie musisz zaczynać od 20 minut, jak sugerują niektóre źródła.
Jeśli wytrzymasz 2–3 minuty, też jest dobrze.
Jak zwykle bardziej interesuje mnie regularność niż perfekcja.
Czy ssanie oleju ma skutki uboczne?
Dla większości zdrowych osób jest bezpieczne.
Warto jednak pamiętać, że:
nie należy połykać oleju po płukaniu,
nie zastępuje wizyt u dentysty,
nie zastępuje szczotkowania i nitkowania,
osoby z problemami stomatologicznymi powinny traktować je jako dodatek, a nie terapię.
Czy warto ssać olej?
Jeżeli szukasz prostego sposobu na bardziej świadomą poranną rutynę, zdrowie jamy ustnej i odrobinę ajurwedy w codzienności – warto spróbować.
To jeden z tych rytuałów, które kosztują niewiele, nie wymagają specjalnego sprzętu i pozwalają rozpocząć dzień od małego gestu troski o siebie.
Chcesz zadbać o trawienie równie świadomie jak o jamę ustną?
W ajurwedzie zdrowie zaczyna się od codziennych rytuałów. Tak samo jak skrobanie języka czy ssanie oleju wspierają jamę ustną, tak odpowiednie nawyki przed posiłkiem mogą wspierać pracę żołądka i jelit. Jeśli chcesz stworzyć środowisko sprzyjające trawieniu i odzyskać większy komfort w brzuchu, zajrzyj do programu Reset Trawienia, w którym krok po kroku pracujemy nad rytmem, układem nerwowym i fizjologią trawienia.














Komentarze